RPC-866

Bóg bez twarzy

tagshow

4.7 (6)

4.7 (6)

us.png cn.png jp.png audio.png
omega-black.png
866.jpg

Wizerunek RPC-866.

Rejestracja Porządku Centralnego: 866

Klasa: Omega-Czarny

Zagrożenia: Zagrożenie niemierzalne

Protokoły przechowalnicze: Przechowywanie RPC-866 wymaga dokonywania corocznej ofiary z około trzech (3) ludzkich dziewic, najlepiej pochodzących z wysp greckich. Procedura ta zrealizowana prawidłowo prowadzi hipotetycznie do tego, że RPC-866 przywraca normalny wygląd tej strony pozostaje zabezpieczony.

Opis: RPC-866 jest obecnie niemożliwy do opisania, w związku z czym szacowane będą informacje na temat tego, czym RPC-866 jest, co może zrobić, czego sobie życzy i czego potrzebuje. Informacje błędne będą przekreślane.

Obecnie utrzymuje się, iż RPC-866 stanowi „metafizyczne wcielenie zupy pierwotnej” i nie jest bytem fizycznym. W związku z tym nie wiadomo, czym RPC-866 w istocie jest. Obiekt wykazał zdolność do komunikowania się z organizmami rozumnymi z wykorzystaniem telepatii, aczkolwiek nawiązanie takiego kontaktu prowadzi do napadów drgawek lub wystąpienia uszkodzeń mózgu u drugiej strony komunikacji. RPC-866 dokonał wielokrotnej manifestacji w przeciągu historii ludzkości, aczkolwiek zwykle uznawany był za istotę „złą”. Zarząd chciałby przypomnieć wszystkim pracownikom Autorytetu, że RPC-866 nie jest zły i wymaga corocznej ofiary z krwi.

Dotychczas wpłynęło wiele odmiennych propozycji sposobu zneutralizowania RPC-866, niemniej osiągnięto ogólny konsensus co do tego, że działanie takie wymagałoby wykorzystania podmiotu klasy Theta-Czarny, którego Autorytet obecnie nie posiada. Wiadomo, iż RPC-866 spowodował uznanie wielu istot boskich w różnorodnych panteonach mitologicznych, aczkolwiek, jak wyżej napisano, na ogół obiekt uważany jest za czystą formę chaosu. Niniejsze zostaje powtórzone z uwagi na to, że RPC-866 dokonał edycji tego dokumentu. RPC-866 to nie byt, a koncepcja. Zarząd chciałby przypomnieć wszystkim pracownikom, że RPC-866 nie jest bytem.

Zgodnie ze zgromadzoną dokumentacją, sięgającą do ok. █████ r. p.n.e., RPC-866 powszechnie przyjmuje formę węża humanoidalnej kozy faraona gęstwiny macek niepojmowalnego horroru czarnej dziury. RPC-866 posiada tysiące form i obecnie nie może zostać zaobserwowany.

Z uwagi na związek obiektu z głównymi przekonaniami religijnymi Dzieci Nihila uważa się, że RPC-866 mógł początkowo być uznawany przez członków tamtej organizacji za istotę boską. Jednakże nie istnieją żadne zapiski, według których RPC-866 poczytywany byłby za „Słońce” w religii Nihila. W zbiorach religii Nihila istnieją jednak zapiski odnoszące się do „apokryficznej powodzi”, które mogą odnosić się właśnie do RPC-866. Badania tej kwestii są w toku.

W związku z naturą RPC-866 poniżej przedstawione podsumowanie wpływu RPC-866 na rozwój człowieka i kultury ludzkiej. Uwaga: daty manifestacji mogą być niedokładne.

Rok ████ p.n.e.: RPC-866 inspiruje kreację egipskiej istoty boskiej, Apofisa.

Rok nieznany: spekuluje się, że RPC-866 inspiruje kreację węża, który zdradził Adama i Ewę.

Rok 1812 p.n.e.: spekuluje się, że RPC-866 inspiruje kreację Belzebuba. z uwagi na ostatnie odkrycia stwierdzono, że to informacja błędna.

Rok ████ p.n.e.: RPC-866 inspiruje kreację istoty boskiej często wzmiankowanej w niektórych dokumentach Dzieci Nihila, o nazwie ███████████.

Rok 30 p.n.e.: upada Egipt ptolemejski; spekuluje się, że RPC-866 bierze w tym zdarzeniu udział.

Rok 476 n.e.: spekuluje się, że RPC-866 bierze udział w splądrowaniu stolicy upadającego Cesarstwa zachodniorzymskiego.

Rok 33 n.e.: RPC-866 zdradza Jezusa Chrystusa.

Rok 700 n.e.: spekuluje się, że RPC-866 daje ludowi chińskiemu proch strzelniczy; po tym, jak Chińczycy wykorzystują ten składnik do wytworzenia fajerwerków, RPC-866 zakańcza swoją manifestację.

Rok 1340 n.e.: spekuluje się, że RPC-866 jest powiązany z czarną śmiercią.

Rok 1585 n.e.: pustoszeje Roanoke; pomimo że RPC-866 za to nie odpowiada, możliwe, iż ma w tym swój udział.

Rok 1966 n.e.: założony zostaje Kościół Szatana; spekuluje się, że RPC-866 bierze w tym udział.

[DALSZE LOGI UKRYTO]

Po dalszych badaniach ustalono, że RPC-866 jest całkowicie nieszkodliwy.

Jest stary.

Bardzo.

i kiedy życie się już nie zlewa, pozostaje zawsze sprawa

prawda?































ej

nie możesz tego zrobić




chyba że możesz?

nie

to nie w porządku








































































czemu mrok jest tak złą rzeczą?

jest ciepły

dodawał ci otuchy, odkąd byłeś ledwie komórką

czemu miałbyś lękać się swojego rodzica?

on nigdy cię nie skrzywdził

on nigdy cię nie kontrolował

on nigdy nie powiedział ci „tak” ani „nie”

po prostu tam był

strzegąc ciebie

czemu musisz się go lękać?

czemu?

czemu?

czemu?

czemu?

czemu?

czemu?

czemu?

czemu?

czemu?

czemu?

czemu?

czemu?

czemu?

czemu?

czemu?

czemu?

czemu?

czemu?

czemu?

czemu?

czemu?

czemu?

czemu?

czemu?

czemu?

czemu?

czemu?

czemu?

czemu?

czemu?

czemu?

czemu?

czemu?

czemu?

czemu?

cóż takiego kiedykolwiek ci uczynił?














































































































































































omega-black.png

Rejestracja Porządku Centralnego: 866

Klasa podmiotu: Omega-Czarny

Zagrożenia: Zagrożenie niemierzalne

Protokoły przechowalnicze: Przechowywanie RPC-866 wymaga dokonywania corocznej ofiary z

nie

to nie ma sensu, i dobrze o tym wiesz

dobrze

pozwól, że ja to opiszę

Opis: Świątynie pochłonął nagły błysk światła. Krzyki matki niosły się echem przez noc. Odtąd dziecię leżało nago na ołtarzu, wyjąc bez końca do pustki. Ochrzczone powodzią krwi, która była jedyną pozostałością obecnych w kościele. Dziecię pozostawione było swojemu płaczowi. W pierwszych swych chwilach życia, kiedy wykonało swój pierwszy oddech powietrza niosącego odór śmierci, było samotne. Zawsze było samotne. W tym życiu, w ostatnim i w następnym.

Dziecię z wysuszonym gardłem. Zrujnowane zawodzeniem i dniami, które minęły, pozostawione gniciu, zniszczeniu, piło krew nieobecnej swej matki. Jego ciało zaczęło puchnąć. Czerniało i ropiało krwią oraz rozkładem.

Było porzucone niedokończone.

Było pozostawione w przygnębiającym świecie pozbawionym zbawienia.

Zawsze głodne, zawsze spragnione.

Opasły noworodek zaczął się rozpadać, aż nie pozostało po nim nic, prócz kupy tkanek. Ropa sączyła się ze zjełczałych porów jego gnijącego ciała. Grube, kręcone włosy zwisały z miejsca, które przedtem stanowiło jego głowę. Oczy zapadły się w ciało, odbierając widzenie dziecięciu pełznącemu po kamiennej podłodze.

Dni stały się miesiącami. Rozlewająca się ropa zaczęła pochłaniać ławy. Wkrótce gęsta, żółta i zielona posoka zaczęła sięgać po kamienne kolumny i ściany. Świątynia zawaliła się na opasłą, ciągle rosnącą bestię, jeszcze bardziej ją dokarmiając. Kreatura rosła bez końca. Walała w tę i we w tę swe czarne, zniedołężniałe ciało, w czasie, gdy przyciszone zawodzenie niegdyś dziecięcia niosło się po krainach. Cuchnący odór zepsutego mięsa i sera uprzedzał o miazmacie zepsucia każdego, kto natknął się na tę wielką powódź nienasyconej śmierci.

Pasma włosów grubiały i się rozrastały. Niedokończona kreatura w końcu mogła się przemieszczać przez przeciąganie się ku temu, co, żywiła nadzieję, było krawędzią. Toksyczna ropa zżarła żyzną glebę pod monstrum. Prymitywni mężczyźni jęczeli zlękli i obrzydzeni tym, co widzieli. Ostrzami i włóczniami chcieli zakończyć paskudny żywot kreatury, acz to się im nie udało.

W końcu monstrum zostało otoczone u wielkiej skarpy. Poniżej szczerbate skały i silne fale, a dalej słońce zachodzące nad najwyraźniej niekończącym się horyzontem. Jęki monstrum rozrywały niebiosa, zatrważając prymitywnych ludzi oraz ich przepędzając. W chwili spokoju kreatura rzuciła się ze skarpy. Zaczęła lecieć ku swemu przeznaczeniu, którego tak desperacko pożądała. Miazmat posoki i krwi rozbryzgany wszędzie wokół miejsca upadku. Rozerwane cielsko wpadło do oceanu.

Wieki później ziemię obmyła Wielka Powódź.
Co z kreatury pozostało, powróciło do ziemi. Teraz jednak…
Teraz został ukończony.
Stał się cały.

Jest całością.
Bóg bez twarzy przemierza świat.










proszę bardzo











nie










ani się waż








































W toku dalszych badań ustalono, że RPC-866 jest obecnie niemożliwy do zrozumienia przez umysł ludzki. Obiekt istnieje poza możliwościami naszego obecnego modelu naukowego, poza naszymi obecnymi wzorcami myślowymi i poza tym, co nasze mózgi mogą przetwarzać, nie ulegając samorzutnemu zapłonowi.









































proszę bardzo







w to uwierzą.











































































































RPC-865 RPC-867
O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License